Blog > Komentarze do wpisu

Zakichany Tolek.

W jednym jestem nieprzejednany: w krytyce posła Kłamczyńskiego. Dlatego od dawna piszę o jego niezwykle szkodliwym wpływie na polską politykę. Teraz dowiedzieliśmy się, mimo budowanego od dekad obrazu ascety, że takim ekonomicznym fajtłapą to on znowu nie jest i potrafi ciułać pieniążki – tfu!, przepraszam: ogromne pieniądze! Oczywiście, nie dla siebie – dla partii!

Ktoś może zapytać: ale po co? Dlaczego? Odpowiedź jest niezwykle prosta: oczywiście dla idei, dokładnie jego idee fix, którą jest zbudowanie i podtrzymanie w narodzie, a tym samym dla historii, pozycji jego brata – Lecha, jako wybitnego męża stanu, a także, żeby przy okazji, co zrozumiałe, ugruntowała się również jego wyjątkowość i dzięki temu, żeby obaj mogli się grzać w promieniach zbudowanego przez Prawo i Sprawiedliwość słoneczka, które prawdopodobnie pojawić się ma w naszym narodowym życiu jako ekwiwalent: ukradliśmy z bratem księżyc, więc zostawiamy po sobie słońce! Dużo bardziej zresztą korzystniejszą gwiazdkę dla człowieka.

Czy samoistnie, bez tych wszystkich hucpiarskich zabiegów, nie mógłby taki kult trwać? Oczywiście że mógłby, jak najbardziej, tyle że powinien tutaj zostać spełniony jeden podstawowy warunek: musiałby zostać zbudowany na prawdzie! A jak wiadomo z tym nie jest znowu tak różowo. Dlatego niezbędne są pieniądze. I to potężne! Właśnie dla partii, która po odejściu z polityki pana Prezesa o to zadba. Za darmo przecież nikt tego nie będzie robił. Bo gdzie jak gdzie, ale akurat w ugrupowaniu posła Kłamczyńskiego do akcji charytatywnych nikt nie ma serca. Zwyczajnie brak naiwniaków!

Po tym, o czym się właśnie dowiedzieliśmy w ostatnich dniach ma temat pana Prezesa, z powodzeniem mógłby się przedstawiać w ten oto sposób:

– I’m man, I’m businessman!

Oczywiście, żarcik. Mam coś innego, coś, co jest o wiele trafniejsze w odniesieniu do niego, bo niezwykle zgodne z pisowską narracją. To piosenka. Stara, co prawda, ale melodyjna i, co ważne, mimo upływu lat nadal niezwykle aktualna, szczególnie właśnie w odniesieniu do posła Kłamczyńskiego.

02.02.2019 r.

piątek, 01 lutego 2019, adelmelua
Własność: Jarosław Czapliński

Polecane wpisy

  • Kolejna pofilmowa refleksja.

    Jakiś czas temu obejrzałem film zatytułowany Sabrina . Po kilku latach trafiłem na taki sam tytuł, tyle że z inną obsadą aktorską. O ile w nowszej wersji tego t

  • Religia nieodległej przyszłości.

    Oczywiście, można być ignorantem i wierzyć w taki sposób jak tysiąc, czy dwa tysiące lat temu; można być jeszcze większym ignorantem i wierzyć tak jak wierzono

  • Na dewotów i różnej maści cwaniaków.

    Wokół panował chłód i niewyobrażalny smród. Wszędzie była odczuwalna wilgoć. Jestem pewien, że nikt przy zdrowych zmysłach i jako takim zmyśle estetycznym nie c

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
więcej: www.kiler.blox.pl kontakt: czaplinski@tlen.pl