Blog > Komentarze do wpisu

Równość. Gdzie i kiedy?

Do niniejszego wpisu skłonił mnie przyjaciel, który na moje zawarte tutaj kiedyś przemyślenia co do tego, że wszyscy ludzie są sobie równi, aż się żachnął i powiedział, że to jedynie mydlenie oczu i że taka właśnie poprawność polityczna doprowadziła do tego, co się właśnie dzieje w Europie. Czyli że ta zasada równości jest fatalna, bo tak naprawdę zgubna.

Niewykluczone że ma rację. Ja jednak odparłem mu, że nie pisałem, iż wszyscy ludzie są sobie równie, a jedynie, że powinni być równo traktowani; że powinni być wolni i z całą pewnością mieć takie same możliwości rozwoju. A to, że ludzie nigdy nie byli, nie są i nigdy nie będą sobie równi, to taki sam pewnik jak to, że w dzień nie świeci księżyc a w nocy słońce, i że to kobieta zachodzi w ciążę a nie mężczyzna. Dlatego dopóki tak będzie, nic się również i w tej omawianej przez nas kwestii nie zmieni.

Natomiast co do różnic pomiędzy ludźmi, to oczywiste, że one nigdy nie znikną. Chyba że, dziwnym zrządzeniem losu, stanie się tak, że wszyscy będą wyglądać identycznie, tzn. wszyscy będą mieli taki sam wzrost, wagę, kolor oczu, będą zawsze to samo i tyle samo jedli na śniadanie, obiad i kolację, tak samo będą się ubierali, i w ogóle będą mieli takie same pragnienia. Dopóki jednak jedni są grubi a drudzy chudzi; dopóki jedni są ambitni, a drudzy leniwi; dopóki jedni są inteligentni i wrażliwi, drudzy natomiast mniej lotni o wrażliwości jakiegoś gruboskórnego zwierzaka, itd., itp., to różnice pomiędzy nami będą występowały, bo tak po prostu wygląda nasz świat. Dlatego pytanie, jakie powinno się tutaj pojawić, brzmi raczej: czy ludzkie rasy są sobie równe, czy też nie?

Mój przyjaciel stwierdził, że to niczego nie zmienia w naszej dyskusji, bo nierówność ludzi wynika właśnie z nierówności rasowej! Na potwierdzenie prawdziwości swojej tezy podał przykład wspaniałej Europy i wybitną działalność białego człowieka!

Ja, oczywiście, stojąc na przeciwległym biegunie naszej dysputy, odparłem, że wszystko zależy od warunków w jakich się żyje. A za przykład podałem fakty z historii: cywilizację Sumerów czy Persów i pomniejszych, a żyjących w tamtych rejonach ludów; następnie dorzuciłem Egipcjan, Chińczyków, Majów, Azteków i Inków, a na koniec chlapnąłem coś jeszcze o Wyspie Wielkanocnej i ludzie, który w spadku pozostawił nam na niej ponad pięćset wielotonowych kamiennych postaci. Swoje spostrzeżenia podsumowałem następującą pointą: wszystkie wymienione cywilizacje na pewno nie należały do ludzi tak zwanej rasy białej!

Oczywiście, tak postawiona sprawa wykluczyła znalezienie wspólnego mianownika naszej rozmowy. A jak jeszcze do tej równości – nierówności rasowej dodałem równość płciową i że uważam, iż kobiety są od nas – mężczyzn, lepsze na wielu polach egzystencji, nasza dyskusja nie mogła zakończyć się jakimś wspólnym wnioskiem.

Koniec tego był taki, że kolega stwierdził, iż mówię tak, bo nie znam tego miodu: nie mam żony, tzn. nie mam kobiety na co dzień, nie posiadam dzieci i w ogóle nie wiem o czym mówię. Jak chcę to poznać, to on chętnie mi swoją żonę „odda”, ale pod jednym warunkiem: nie ma zwrotów w razie niezadowolenia czy rozczarowania którejkolwiek ze stron!

Nie można było tego inaczej skwitować jak śmiechem, więc się pośmialiśmy, a następnie rozstali, jak zwykle w dobrych nastrojach.

P.S.

Na marginesie tej rozmowy, co do kobiet i mężczyzn: tak naprawdę chętnie oddałbym rządy kobietom. Mężczyźni rządzą światem od tysięcy lat i nadal tkwimy, według mnie, w czarnej dupie. Może gdyby zaczęły rządzić nim niewiasty byłby on znośniejszy i bardziej sensowny? Może wtedy nie byłyby tak istotne militaria, a ważniejsze stałoby się po prostu nasze ISTNIENIE, hm?

16.12.2018 r.

niedziela, 16 grudnia 2018, adelmelua
Własność: Jarosław Czapliński

Polecane wpisy

  • Wstanie z martwych, czyli bajer na potęgę!

    Kiedyś kursowało takie powiedzenie, szczególnie w odniesieniu do kiepskich sensacyjnych filmów, mianowicie: zabili go i uciekł . Piszę o tym, ponieważ ilekroć m

  • Finalne odliczanie?

    Przepowiedni, z reguły zwiastujących koniec rodzaju ludzkiego, a tym samym wieszczący koniec czasów w historii ludzkości było wiele. Ich źródłem były zarówno pr

  • Intuicja – pochodna reinkarnacji?

    Intuicja – czym ona jest? Zmysłem, tym atawistycznym instynktem odziedziczonym po naszych przodkach? A jeżeli tak, to czy ona również jest dowodem na̷

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
więcej: www.kiler.blox.pl kontakt: czaplinski@tlen.pl