Blog > Komentarze do wpisu

Moc truchleje.

Jest tak, że suma energii Wszechświata, czyli tzw. hamiltonian, wynosi zero. Nie ma bowiem żadnego zewnętrznego punktu odniesienia, względem którego można by mierzyć jego położenie lub prędkość. Nie ma też żadnej zewnętrznej wagi, na której można by go położyć. Jeżeli jednak podzielimy Wszechświat na dwie części – jakiegoś obserwatora i resztę, rachunki zaczną wyglądać nieco inaczej, lepiej, wszystko bowiem będzie zgodne, bo Energia będzie równa zeru.

Zapytać ktoś może w tym miejscu, ktoś wątpiący czy też ustawicznie poszukujący, całkiem zresztą słusznie: Gdzie w takim razie jest tutaj miejsce na Boga? Na boga – co to za pytanie? – obruszyć się może z kolei ktoś wierzący?! Ja odpowiem w ten sposób: na takie pytanie zawsze jest miejsce, nawet w komórce Jasia – choć, jak powszechnie wiadomo, Jasiu nie ma żadnej komórki. Nawet tej telefonicznej. Niemniej, jakby na to nie spojrzeć – przynajmniej tak uważam – pytać można zawsze. Więcej – należy! Po to wszak mamy rozum.

Marek Koterski nakręcił jakiś czas temu film, którego tytuł brzmi: Wszyscy jesteśmy Chrystusami. Trudno się z tym nie zgodzić, każdy bowiem tak czy inaczej cierpi. Nie każdy, co prawda, tak jak ten przed dwoma tysiącami lat, niemniej każde życie to jednak w jakiejś mierze cierpienie. Oczywiście na swoją indywidualną skalę. Wszystko bowiem zależy od okoliczności, czasu i miejsca.

Czy moje życie też jest cierpieniem? Naturalnie. Chociaż gdy przyszedłem na świat – świadomie użyłem słowa przyszedłem, a nie urodziłem się – ponieważ gdy na ten właśnie świat przyszedłem, truchlała moc. Nie – nie, nie noc, tylko moc! Czy to znaczy, że… Nieistotne. Ważne, że żyję. Bo mogło być przecież całkiem inaczej. Zatem, dobre Ludziska, wszystkiego dobrego w tych najbliższych dniach. Wszystkiego, ma się rozumieć, co najlepsze!

Ament.

P.S.

Miałem sobie zrobić mały żarcik, ale po namyśle zrezygnowałem. Może kiedyś. I może, dla bezpieczeństwa, najlepiej w jakimś tekście literackim. Wówczas on przejdzie, bo w końcu literatura może sobie pozwolić na nieco więcej. Dzisiaj, dzisiaj jednak musi wystarczyć niniejszy fragmencik filmiku sprzed lat, póki co.

Póki co?

24.12.2018 r.

poniedziałek, 24 grudnia 2018, adelmelua
Własność: Jarosław Czapliński

Polecane wpisy

  • Rozmowa.

    Kilka dni temu miałem interesującą rozmowę. Z przyjacielem. Lubię z nim rozmawiać, ponieważ w zetknięciu mojego optymizmu z jego pesymizmem, w zasadzie, tak nap

  • Chiny – moja od zawsze prywatna wojenka.

    Jakiś czas temu miał miejsce wybuch w strefie przemysłowej w Tiencin. Zginęło, jak podały chińskie źródła, ponad sto osób, drugie tyle uznano za zaginione, a ki

  • Klawo jak cholera!

    Mógłbym napisać: a nie mówiłem?! Tyle że to nic nie da, tzn. nic nie zmieni w naszym położeniu i nie sprawi, że nagle, jak za dotknięciem magicznej czarodziejsk

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
więcej: www.kiler.blox.pl kontakt: czaplinski@tlen.pl