Blog > Komentarze do wpisu

Piśmienny, czy jednak nie?

Od wieków zadajemy sobie pytanie, czy Jezus potrafił pisać? Głęboko wierzących tak postawiona kwestia z całą pewnością oburzy, z drugiej jednak strony pytanie to jest jak najbardziej zasadne, szczególnie w kontekście tego, co dotrwało do naszych czasów, a co mówi nam akurat o tej umiejętności Mesjasza.

Jak powszechnie wiadomo Jezus nie zostawił po sobie żadnych pism, a i w tekstach opisujących jego osobę również nie ma za wiele na ten temat. W zasadzie istnieją jedynie dwa źródła, w których natrafiamy na informacje odnoszące się do tego zagadnienia. Pierwsze z nich, to Nowy Testament i zawarta w nim ewangelia Jana, w której padają takie oto słowa:

Jan 8,3-8: I znowu rano zjawił się w świątyni, a cały lud przyszedł do niego; i usiadłszy, uczył ich. Potem uczeni w Piśmie i faryzeusze przyprowadzili kobietę przyłapaną na cudzołóstwie, postawili ją pośrodku i rzekli do niego: „Nauczycielu, tę oto kobietę przyłapano na jawnym cudzołóstwie. A Mojżesz w zakonie kazał nam takie kamienować. Ty zaś co mówisz?”. A to mówili, kusząc go, by mieć powód do oskarżenia go. A Jezus schyliwszy się, pisał palcem po ziemi. A gdy go nie przestawali pytać, podniósł się i rzekł do nich: „Kto z was jest bez grzechu, niech pierwszy rzuci kamieniem”. I znowu schyliwszy się, pisał po ziemi.

Drugie źródło, to apokryf, czyli również ewangelia, tyle że gnostycka (gnostyczna), Bartłomieja której, niestety, jedynie szczątkowe fragmenty zachowały się do naszych czasów. Niemniej, co istotne, dotrwał ten, który dla tych rozważań jest w zasadzie kluczowy!:

O brzasku Jezus zjawił się znowu w świątyni. Cały lud schodził się do niego, a on usiadłszy nauczał ich. Wówczas uczeni w Piśmie i faryzeusze przyprowadzili do niego mężczyznę, którego pochwycono na gwałcie, a postawiwszy go pośrodku, powiedzieli do niego: „Nauczycielu, tego mężczyznę dopiero pochwycono na gwałcie. W Prawie Mojżesz nakazał nam takich kamienować. A ty co mówisz?”. Mówili to wystawiając go na próbę, aby go oskarżyć. Lecz Jezus nachyliwszy się, pisał palcem po ziemi, a następnie odszedł. A na ziemi było napisane: „Niech i tak będzie”.

Jak widać w obu przypadkach mamy do czynienia z informacją, iż Jezus był osobą piśmienną. To, co budzi wątpliwość, to nie tylko odmienne historie: jedna dotyczy kobiety posądzonej o cudzołóstwo, druga – mężczyzny oskarżonego o gwałt, ale również różnica odnosząca się właśnie do kwestii piśmiennictwa Jezusa. W pierwszym bowiem źródle Jezus coś tam bazgroli palcem po ziemi, w drugiej jednak pisze już coś konkretnego: „Niech i tak będzie”. Pytanie zatem, jakie musi się tutaj pojawić, brzmi: która wersja jest prawdziwa? I czy w ogóle któraś z nich za taką może uchodzić?

Myślę, że jeżeli w ogóle takie zdarzenie miało miejsce, to właśnie Bartłomiej jest o wiele bliższy prawdy. Tym bardziej, gdy weźmie się pod uwagę inne słowa pochodzące z jego tekstu:

Bartłomiej wstał gwałtownie od stolika odrzucając pióro i podszedł do okna. „To wszystko na nic – pomyślał. – Ludzie nie chcą czytać o takich wydarzeniach z życia Jezusa. Wolą przeczytać, że uzdrawiał opętanych, epileptyków i paralityków. Że błogosławił ubogim i niemowlętom”.

Generalnie jednak to, co tutaj zastanawia, musi zastanawiać!, to nie tyle to że pisał, ile bardziej – co pisał? Niestety, Jan nie podaje nam tej informacji. A przecież jest to niezmiernie istotne, bo w końcu po coś Jezus tę czynność wykonał!

Jestem pewien, że – jak już kiedyś tutaj dowodziłem – Jan był bardziej bajkopisarzem uprawiającym literackie chciejstwo niż kimś, komu zależało na przekazaniu prawdy historycznej. Ot, chłopina słyszał coś o podobnym zdarzeniu i postanowił to coś wkleić do swojego tekstu. A słyszeć mógł właśnie to, co znajduje się w drugiem źródle informującym nas o tym, czy Jezus rzeczywiście posiadł umiejętność pisania, czyli w ewangelii Bartłomieja.

Dlatego pytanie, jakie należałoby tutaj postawić powinno brzmieć: nie czy Jezus był osobą piśmienną, ale czy wszystko, co znajduje się w czterech ewangeliach Nowego Testamentu wyszło z jego ust? Biorąc bowiem pod uwagę filozoficzną naturę przypisywanych mu zdań, jestem pewien, iż nie wszystkie mądrości zawarte w NT są jego dziełem. Myślę, że do tych czterech pism wrzucono wszystko to, co wówczas krążyło po Judei i Galilei, i tym sposobem, poprzez ustawiczne retuszowanie tekstów, dotarło do naszych czasów w takiej właśnie formie. Tym bardziej jest to prawdopodobne, gdy weźmie się pod uwagę działalność choćby Szymona Maga, czy Apoloniusza z Tiany, którzy również głosili podobne nauki co Jezus i dokonywali podobnych uzdrowień.

Na koniec scenka, która może coś komuś uzmysłowi:

Człowiek: Trzęsienia ziemi? Erupcje wulkanów? Potopy? Tornada? W ogóle wszelkie kataklizmy, które pustoszą ziemię i dziesiątkują nas? Ależ to wręcz nieludzkie!

ON: Oczywiście. Bo to moje – boskie!!!

P.S.

W przytoczonych powyżej ewangeliach pisownię uwspółcześniłem według swojej koncepcji gramatycznej. Uważam taki zabieg za jak najbardziej uprawniony, ponieważ tzw. Pismo Święte było pisane jednym ciągiem, bez żadnych znaków interpunkcyjnych czy też przerw pomiędzy wyrazami. Dopiero w średniowieczu zaczęto pracować nad jej uwspółcześnioną wersją: w XIII wieku dokonano podziału Biblii na rozdziały, a w XVI ponumerowano wersety.

16.09.2018 r.

niedziela, 16 września 2018, adelmelua
Własność: Jarosław Czapliński

Polecane wpisy

  • Plan!

    Fajansiarze z partii Prawo i Sprawiedliwość, a tak naprawdę reprezentanci specyficznie pojmowanego prawa i takiejż sprawiedliwości, chcą zmieniać sądy, totalnie

  • O sądach raz jeszcze.

    Czy sądy powinny być niezależne, nie powinny podlegać żadnej władzy wykonawczej? Pytanie to powinno być w zasadzie z gatunku tych retorycznych, bo to oczywiste,

  • Elektorat, czyli na pstrym koniu…

    Wieś, to niezwykle niewdzięczny elektorat – niewdzięczny, bo zwykle nielojalny. Nie będę się tutaj wdawał w opisywanie przeszłości, jak to było przed wojn

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
więcej: www.kiler.blox.pl kontakt: czaplinski@tlen.pl