Blog > Komentarze do wpisu

Ugór, czyli prawo śmierdziela.

Władcy naszego życia, po zmianach w sądownictwie (odwoływaniu prezesów sądów bez podania przyczyn), w KRS-ie, przejęciu prokuratury, postanowili następnie zmienić nam ordynację wyborczą, a w ostatnich dniach przejąć również kontrolę nad Sądem Najwyższym, czyli instytucją akceptującą ważność wyborów.

Dlaczego chcą to zrobić? Oczywiście po to, żeby zwiększyć swoje szanse na wygraną w najbliższych wyborach samorządowych i do Europarlamentu. Bo jak rządzić, to wszystkim. I wszędzie – od najmniejszych powiatów i gmin, do miast, miasteczek, aż po całą Polskę. A prawo do tego daje im, ponoć, wola suwerena – tego suwerena, który zagłosował na nich w ostatnich wyborach parlamentarnych w niecałych 38 procentach, a w 19, którzy byli w ogóle uprawnieni do głosowania! Z czego wynika, że wyborcy PiS to jeszcze nie całe społeczeństwo, a jedynie niecałe 20% uprawnionych do głosowania, tym samym nie może być mowy o całym narodzie, a jedynie o jego piątej części. Powtarzanie więc kłamstwa o poparciu całego społeczeństwa dla ich demolki systemu demokratycznego niewiele tak naprawdę ma wspólnego z prawdą. Obiektywną prawdą!

Dzisiaj jest tak, że nie ma już niezależnej  Krajowej Rady Sądownictwa, nie ma Trybunału Konstytucyjnego, tzn. on jest, tyle że jako ubezwłasnowolniony w ogóle nie wykazuje oznak życia; nie istnieją pluralistyczne, wolne od politycznych nacisków niezależne publiczne media, tak jak nie ma również sejmu i senatu, co daje taki efekt, że nie mamy w ogóle opozycji parlamentarnej. Co więc jest na to miejsce? Jest oczywiście Prawo i Sprawiedliwość! Ugrupowanie, które w dwa i pół roku zrobiło z tego kraju czarną owcę Unii Europejskiej; które obiecuje wszystko wszystkim bez umiaru, czyli, krótko mówiąc, złote góry w zamian za przyzwolenie na totalną władzę. I obiecuje niejako każdemu według jego potrzeb. Swoich również. A może przede wszystkim swoich! Choćby w postaci intratnych synekur dla członków własnych rodzin i swoich zwolenników.

Nie chcę potępiać wszystkiego w czambuł, co dotychczas zrobiło Prawo i Sprawiedliwość, jednak jestem zmuszony ich krytykować, ponieważ negatywy ich działalności skutecznie przysłaniają jakiekolwiek pozytywy.

Niewykluczone, że obecne rządy nie byłyby tak fatalne, gdyby nie były tak bardzo zideologizowane. A dowodem na to jest chęć podporządkowania sobie wszystkiego, co nosi jakiekolwiek znamiona suwerenności. Dodatkowo do tej ideologizacji dochodzi jeszcze jedna rzecz – idea stworzenia nowej postaci Polaka: takiego religijnego patrioty – idioty, który zamiast niezależnego myślenia będzie miał zakodowane podporządkowanie władzy – zarówno tej państwowej – w obszarze prawa cywilnego, jak i tej kościelnej – w obrębie naszej duchowości. To jest nadrzędny cel obecnej władzy – stworzenie społeczeństwa bezmyślnego, biernego, ale, co najważniejsze dla nich, do bólu wiernego! Takiego szytego na ich miarę.

Tyle tylko, że każde tego typu rządy, niezależnie od ideologii, a także czasu i miejsca ich trwania, w dłuższym przedziale czasowym są nie do zaakceptowania przez większość społeczeństwa. A powód tego jest niezwykle prozaiczny, za to zasadniczy: tego typu rządy naznaczone są pragnieniem powszechnej akceptacji tego wszystkiego, co rządzący wymyślą, bez względu na to, czy jest to dobre dla większości, czy nie. A przecież kochać nie można wszystkiego, więcej – kochać tego samego nie mogą wszyscy! Więc taka polityka wcześniej czy później musi przynieść krach. Istotne w takiej sytuacji jest to, żebyśmy wszyscy, jako społeczeństwo, nie zapłacili za to potwornie wysokiej ceny. Bo że przyjdzie nam za to zapłacić, to pewnik taki sam, jak matematyczne aksjomaty.

Tekst ten zakończę cytatem z listu S. Mrożka do L Tyrmanda:

(…) Przeklęci niech będą, którzy nas oddzielają od naszego Domu, skunks się w nim zagnieździł, jakim prawem wystawił sobie legitymację, że tylko on jest Polakiem. Prawem śmierdziela?

06.07.2018 r.

piątek, 06 lipca 2018, adelmelua
Własność: Jarosław Czapliński

Polecane wpisy

  • Moje wygrane mistrzostwa.

    Zanim na dobre zaczęły się piłkarskie mistrzostwa świata w Rosji, dla nas już się one skończyły. I to mimo wielu optymistycznych zapowiedzi, a także zasadnych n

  • I po zawodach.

    Nigdy nie jest tak, że przechodzimy przez życie bezbłędnie, każdy z nas robi błędy. Jedni popełniają ich więcej, inni mniej - jak w szachach. Adam Nawałka równi

  • Wydarzyło się wczoraj.

    Wczoraj miał miejsce długo oczekiwany pierwszy mecz naszej reprezentacji piłkarskiej na mistrzostwach świata w Rosji z Senegalem i jedyne, co chciałoby się o ni

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
więcej: www.kiler.blox.pl kontakt: czaplinski@tlen.pl