Blog > Komentarze do wpisu

I po zawodach.

Nigdy nie jest tak, że przechodzimy przez życie bezbłędnie, każdy z nas robi błędy. Jedni popełniają ich więcej, inni mniej - jak w szachach. Adam Nawałka również je popełnia, ale jako że jest trenerem naszej reprezentacji piłkarskiej, więc popełnia je również jako jej selekcjoner. Jakie to błędy? Według mnie polegają one przede wszystkim na opieraniu składu kadry na piłkarzach, którzy wywalczyli awans na mistrzostwa i to bez względu na ich aktualną formę. Czyli robi to, co swego czasu zrobił J. Engel na mistrzostwach świata w Korei.

Nie będę się tutaj wyzłośliwiał i pastwił nad trenerem i reprezentacją, bo to i tak nic nie da – mleko się rozlało, tym bardziej że, mam wrażenie, było ono i tak już mocno zsiadłe. Dlatego powiem tak: każdy z nas przyzwyczaja się do czegoś – jedni do ścieżki, którą podążają do pracy przez długie lata, inni do kawy czy herbaty w miłym miejscu i czasie z ludźmi, z którymi chcą przebywać, a jeszcze inni do pewnych rytuałów i przesądów. Adama Nawałka, jak wiadomo, należy do tej ostatniej grupy ludzi – oprócz wielu przesądów przyzwyczaił się również do piłkarzy, obdarzając wielu z nich zbyt dużym zaufaniem, które wynikało zarówno z jego lojalności – co jest niezmiernie chwalebne – jak i właśnie z przyzwyczajenia, co jest już, jak się okazuje, nie po raz pierwszy zresztą (przykład rzeczonego wyżej Engela) – zjawiskiem negatywnym. A jest takim, ponieważ takie podejście do zagadnienia rozmydla obraz rzeczywistości i tego, na co stać piłkarza w danym momencie.

Nawałka zbudował swego czasu dobrą reprezentacje, która awansowała na mistrzostwa Europy, gdzie grała bardzo dobrze i doszła do ćwierćfinałów, choć uczciwie należy przyznać, że mogła jeszcze dalej. Następnie wygrała grupę eliminacyjną do mistrzostw świata w Rosji i tutaj, niestety, noga się powinęła. Ale, jak napisałem wyżej – każdy popełnia błędy – oczywiście oprócz tych, co nic nie robią – i, co najważniejsze, ma do tego naturalne prawo! Podobnie jak i my mamy do nich prawo i z tego korzystamy pełnymi garściami!

Oczywiście, trener zabrał do Rosji nie wszystkich tych, którzy zasługiwali na to, aby tam się znaleźć (Wilczek), albo byli tam, a nie grali (Kurzawa, Fabiański), gorzej, że znaleźli się w niej również tacy, których być nie powinno (pisałem o nich w tekście poniżej: S. Peszko, A. Jędrzejczyk czy Ł. Teodorczyk ). Jakby mało było nieszczęść w postaci złych decyzji trenera w kadrze znaleźli swoje miejsce również piłkarze ewidentnie bez należytej formy – jak choćby Pazdan, Piszczek czy A. Milik. Przykre jest to dla mnie tym bardziej, że bardzo ich cenię i lubię.

Co teraz? – należałoby zapewne zapytać. Cóż, odpowiedź wydaje mi się w miarę prosta: Adam Nawałka nadal powinien trenować kadrę! I nawet nie dlatego, że byłyby trudności w znalezieniu na naszym podwórku równie zdolnego trenera, bo niewykluczone, że taki by się znalazł, ale dlatego, że człowiek najlepiej uczy się na własnych błędach. Myślę, że A. Nawałka ma świadomość, jakie to błędy i gdzie je popełnił, i co w związku z tym trzeba zrobić, aby w przyszłości nie było tak upokarzającego blamażu, z jakim mamy do czynienia właśnie dzisiaj. Dlatego, gdyby to ode mnie zależało, zostawiłbym go na tej posadzie, pamiętając przy tym jednocześnie, ile dobrego zrobił dotychczas dla naszej piłki.

A tak w ogóle nie przesadzajmy – przegrana w mistrzostwach w tzw. piłce kopanej, to tak naprawdę żadne trzęsienie ziemi czy też inna potworna katastrofa. Należy zachować dystans, bo od tego, czy chłopaki przegrają czy wygrają nie zależy nasze życie – ani nie będziemy zdrowsi, ani też nie przybędzie nam dawno utraconych włosów, czy zębów.

26.06.2018 r.

wtorek, 26 czerwca 2018, adelmelua
Własność: Jarosław Czapliński

Polecane wpisy

  • Równość. Gdzie i kiedy?

    Do niniejszego wpisu skłonił mnie przyjaciel, który na moje zawarte tutaj kiedyś przemyślenia co do tego, że wszyscy ludzie są sobie równi, aż się żachnął i pow

  • Wspomnienie.

    Jako że dzisiaj rocznica stanu wojennego, pomyślałem sobie, że nie od parady będzie przytoczyć tutaj pewien epizod. Mój on czy nie mój, nieistotne, ważne, że zw

  • Występek jednych, odrzucenie bojaźni przez drugich.

    Każda zamknięta społeczność, mniejsze czy też większe grupy ludzi, odseparowane od tzw. większości, zamknięte w swoim hermetycznym świecie, mają to do siebie, ż

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
więcej: www.kiler.blox.pl kontakt: czaplinski@tlen.pl