Blog > Komentarze do wpisu

Zdewastowane państwo.

Kiedyś już to mówiłem, ale powtórzę raz jeszcze: jestem wdzięczny Prawu i Sprawiedliwości za jedno – że po ich fatalnych dla Polski rządach nie będzie powrotu do tego, co było wcześniej, przed poprzednimi wyborami; że tym razem nie będzie koleżeńskiego wybaczania błędów popełnionych przez poprzedników, przyjacielskich poklepywań po plecach, uśmieszków i pozowania do wspólnych selfie. Teraz, dzięki właśnie takim a nie innym rządom ludzi o ciemnych duszach i nie mniej brunatnych sercach, traktowaniu posłów innych ugrupowań z pogardą i niezasłużoną wyższością, nastąpi w końcu rozliczenie poprzedników przez nową ekipę dochodzącą do władzy, jakakolwiek by ona nie była i jakiejkolwiek opcji politycznej by nie reprezentowała. Więcej – mam nadzieję – a chcę mieć pewność! – że od tej właśnie chwili będzie to niejako obowiązkowym rytuałem!

Nie może być bowiem tak, że każdy z nas, wykonując swoje obowiązki pracownicze, robi to rzetelnie i najlepiej jak potrafi, za co bierze pełną odpowiedzialność, podczas gdy politycy – owi panowie naszego życia!, bez względu swoje najgorsze choćby dla nas decyzje, lub też ich brak, pozostają bezkarni. Tym bardziej że nasze decyzje, tak naprawdę, nie skutkują tak jak decyzje rządzących, ponieważ mają zasięg niezwykle ograniczony – dotyczą bowiem tylko nas, grona rodziny czy bliskich znajomych. Podczas gdy decyzje polityków wpływają tak naprawdę bezpośrednio na życie milionów ludzi, bo przecież całego społeczeństwa.

Tak, za to jestem PiS-owi niezmiernie wdzięczny! To natomiast, za co ich nie cierpię, to przede wszystkim za dewastację państwa prawa. Dewastację, która jest w zasadzie konsekwencją całej ich podłej działalności, polegającej na ograniczaniu wolności, łamaniu prawa i konstytucji, ubezwłasnowolnieniu Trybunału Konstytucyjnego, podporządkowaniu sobie KRS-u i Sądu Najwyższego, a także wszelkich służb mundurowych, począwszy od policji, poprzez ABW, CBA, a skoczywszy na CBOŚ. A wszystko to podlane fałszywą bogobojnością! Na szczęście nic nie trwa wiecznie – oprócz zmienności naturalnie, więc i oni zostaną wkrótce zmienieni. A wówczas nadejdzie czas naturalnych rozliczeń.

Bo nie może być tak, że do władzy dochodzi jakaś partia, która wyciąga z ludzi najpodlejsze instynkty, opiera swoją działalność na wzajemnym szczuciu na siebie obywateli, kłamstwie, bucie, służalczości i donosicielstwie, nieufności i chęci kontrolowania wszystkiego i wszystkich, i jeszcze za to w ogóle prawnie nie odpowiada! Więcej – nie może być bezkarna również dlatego, a może przede wszystkim, że sieje pogardę dla państwa i jego instytucji prawnych!

Dawniej, za tzw. przysłowiowej komuny było tak, że państwa się nie szanowało, nie utożsamiało się z nim do końca, ponieważ nie było ono niezależne, wolne, nasze. I jest to prawda, z którą, co prawda, można polemizować, ale i tak znajdziemy znacznie więcej argumentów za wyżej postawioną diagnozą, niż przeciw. To, że po dojściu do władzy Prawa i Sprawiedliwości mamy do czynienia z restytucją tamtego myślenia o państwie, to również niepodważalna prawda. Bierze się to oczywiście z techniki sprawowania swoich rządów przez PiS, która polega na łamaniu Konstytucji, uchwalaniu niedemokratycznego prawa i nieliczenia się z nim. Tyle że w odróżnieniu do czasów komunizmu dzisiaj jest to o tyle bardziej niebezpieczne, że dotyczy państwa niepodległego i suwerennego. Więc jeżeli robimy coś przeciw temu państwu, to robimy to na własny rachunek i niejako na własną zgubę, jak prawie dwa i pół wieku temu.

Dlatego nie wyobrażam sobie sytuacji, żeby w przyszłości ludzie odpowiedzialni za taki stan rzeczy nie odpowiedzieli za to. Nie wyobrażam sobie, żeby nie odpowiedzieli za reaktywację najgorszej polskiej cechy – nieufności wobec własnego państwa, nieszanowania go i pogardzania nim.

21.05.2018 r.

poniedziałek, 21 maja 2018, adelmelua
Własność: Jarosław Czapliński

Polecane wpisy

  • Oświadczyny.

    Jest wczesna jesień. On i Ona w kawiarnianym ogródku. Siedzą przy stoliku, jedzą ciastka i piją kawę. Ona: Gdyby słońce się co chwila nie chowało za chmurami, b

  • Refleksje.

    1.Pytanie, jakie stawiamy sobie jako ludzkość od dawien dawna, brzmi: Czy podróże w czasie są możliwe? Czy jesteśmy w stanie przenieść się w przeszłość, a tym s

  • Niedzielna pogaducha.

    Ona: Idziesz? On: (z rozdrażnieniem) Gdzie znowu? Ona: Do kościoła oczywiście. Jest niedziela. On: Do kościoła? Niby po co? Etat, który mnie tam interesuje, jes

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
2018/05/21 20:23:37
No właśnie, kiedy nastąpi ta chwila ze będziemy szanować rządy swojego kraju.
-
2018/05/22 23:03:18
Oto jest prawdziwie ważne pytanie, a nie jakieś samobójcze: Być, albo nie być?! Oczywiście też chciałbym wiedzieć, kiedy i czy w ogóle kiedyś! Bo im dłużej żyję, im więcej doświadczam, im lepiej poznaję naszą historię, tym coraz częściej skłaniam się ku smutnej konstatacji, że tak naprawdę, niestety, nigdy to nie nastąpi. Tak jak nigdy nie będziemy mądrzejsi przed szkodą. Jakąkolwiek(:
więcej: www.kiler.blox.pl kontakt: czaplinski@tlen.pl