Blog > Komentarze do wpisu

Jest spoko!

1.Wiele już padło bezmyślnych słów niezwykle lekko wypowiedzianych przez polityków rządzącej partii (S. Karczewski, K. Pawłowicz – szczególnie ta ostatnia dała popis swojego chamstwa, pogardy i braku choćby mikroskopijnych śladów empatii) w odniesieniu do protestujących w sejmie osób niepełnosprawnych i ich opiekunów. Zapewne jeszcze niejedną głupią rzecz powiedzą, zanim pójdą po rozum do głowy i zreflektują się, że brną w ślepy zaułek.

Dowodem na moje słowa jest to, co wydarzyło się wczoraj w sejmie, gdzie straż sejmowa, przy użyciu siły, uniemożliwiła protestującym kobietom wywieszenie przez okno baneru, który miał zwrócić uwagę mediów zachodnich na ich sytuację. Niestety, interwencja strażników była tak niezwykle żenująca, że aż przykro było na to patrzeć.

Żeby jednak swoje stanowisko jakoś uzasadnić bezduszni politycy rządzącej partii mówią, że oni postulaty możliwe do spełnienia zrealizowali i że protest ma ewidentnie charakter polityczny, to znaczy, że jest sterowany przez opozycję. To oczywiście bzdura, i to piramidalna! Ale żeby nie być gołosłownym, powiem tak: A jaki ten protest ma mieć charakter skoro odbywa się w miejscu, które stanowi centrum powstawania polityki, na dodatek polityki fatalnej, nikczemnej i upadlającej większą część narodu, hm? Poza tym, tak naprawdę, stosunek rządzących do osób niepełnosprawnych, to jedynie wierzchołek tej koszmarnej góry!

2.Dlaczego służba zdrowia wygląda jak wygląda, czyli dlaczego jest potwornie chora? To proste: dlatego, że jej przedstawiciele, czyli sami lekarze, nie są najzdrowsi. Wystarczy im się przyjrzeć – z pewnością nie są chodzącą reklamą zdrowego życia! Poza tym jest jeszcze jeden słaby punkt tego systemu: mam nieodparte wrażenie, że nas – pacjentów próbuje się, co prawda, wysyłać do lekarza, ale nie pierwszego, lecz ostatniego kontaktu! To oczywiście z pozycji Służby Zdrowia jest i logiczne, i korzystne dla niej samej, jednak dla nas już niekoniecznie.

3.Kiedyś napisałem tutaj, że bogactwo, materialne bogactwo jednych, zawiera w sobie coś szalenie nieprzyzwoitego, mianowicie – ubóstwo innych. Dzisiaj dodałbym do tych słów jeszcze, że bogactwo nie ma oczu. Nierzadko też serca.  Jeżeli bogaci uważają inaczej, nie dostrzegając żadnych zagrożeń dla siebie związanych z bardzo głębokim podziałem majętności, to znaczy, że niewiele rozumieją z otaczającej nas rzeczywistości: ustawiczna bowiem chęć pomnażania swojego majątku, niestety, ale niezwykle szczelnie zasłoniła wszystkie okna, przez które bogaci patrzą na otaczający ich świat. Taka postawa przypomina złodzieja, który kradnie do tego momentu, aż wpadnie w ręce policji. Jakby coś go gnało do przodu i nakazywało robić to dalej; jakby nie mógł powiedzieć sobie w pewnym momencie: Koniec. Dosyć! Teraz żyję z tego, co ukradłem. Wygodnie i bezstresowo. Nie, on musi kraść dalej! Jakby się od tego procederu wręcz chorobliwie uzależnił, jakby nie był jeszcze syty. Dlatego z reguły wszystkie tego typu historie kończą się podobnie: wcześniej czy później złodziej wpada i zwyczajnie idzie siedzieć.

Mam wrażenie graniczące jednak z pewnością, że z bogatymi ludźmi jest podobnie. Tyle że oni, jeżeli prowadzą uczciwie swój biznes, nie wpadają i nie idą do więzienia, ich czekać może jedynie konflikt w wyniku niezadowolenia pracowników w postaci strajku czy masowych odejść. A gdy taka reakcja staje się narzędziem niewystarczającym, niezadowolenie protestujących siłą rzeczy przenosi się na ulice.

Ciekawe, kiedy u nas ulice zapełnią się niezadowolonymi i sfrustrowanymi ludźmi?

25.05.2018 r.

piątek, 25 maja 2018, adelmelua
Własność: Jarosław Czapliński

Polecane wpisy

  • Plan!

    Fajansiarze z partii Prawo i Sprawiedliwość, a tak naprawdę reprezentanci specyficznie pojmowanego prawa i takiejż sprawiedliwości, chcą zmieniać sądy, totalnie

  • O sądach raz jeszcze.

    Czy sądy powinny być niezależne, nie powinny podlegać żadnej władzy wykonawczej? Pytanie to powinno być w zasadzie z gatunku tych retorycznych, bo to oczywiste,

  • Elektorat, czyli na pstrym koniu…

    Wieś, to niezwykle niewdzięczny elektorat – niewdzięczny, bo zwykle nielojalny. Nie będę się tutaj wdawał w opisywanie przeszłości, jak to było przed wojn

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
więcej: www.kiler.blox.pl kontakt: czaplinski@tlen.pl