Blog > Komentarze do wpisu

Zamiast wdzięczności – nienawiść.

Kilka dni temu zabawiłem się w adwokata p. M. Morawieckiego, broniąc go przed niesłusznym – według mnie – posądzeniem o pewnego rodzaju relatywizm w kwestii odpowiedzialności za zbrodnie wojenne. Dzisiaj, niestety, jestem znów po drugiej stronie – tej krytycznej w odniesieniu do niego i jego słów, które tym razem dotyczą wydarzeń marca ’68 roku, w których on widzi powód do dumy Polaków, a nie wstydu.

Przyznam, że pogląd ten jest nie tyle śmiały, ile wręcz kuriozalny! A to dlatego, że nie idzie o to, iż studenci się zbuntowali i głośno zaprotestowali, rzecz przede wszystkim w efekcie końcowym, jakie przyniosły wydarzenia marcowe tegoż właśnie roku. A jaki był efekt końcowy, każdy wie: antysemicka nagonka, podła, głupia i krzywdząca nie tylko tych, którzy zostali przymuszeni do opuszczenia Polski, tak naprawdę krzywdząca nas wszystkich, całą polską kulturę, naukę i w ogóle społeczeństwo w obszarze emocjonalnym!

Dlaczego o tym piszę? Oczywiście nie tylko dlatego, że obchodzimy właśnie w tym momencie 50-lecie owych haniebnych wydarzeń, również dlatego, iż niechęć do Żydów nadal jest, niestety, niezmiernie żywotna. A to, co najciekawsze w tym kontekście, to fakt, iż jest ona szczególnie obecna przede wszystkim wśród ludzi prawicy, czyli tych, którzy na swoich sztandarach mają Boga i chełpią się przywiązaniem zarówno do Niego, jak i Jego syna Jezusa Chrystusa!

Ja, mimo że nie wierzę we wszystkie religie tego pięknego świata, zarówno te stare jak i nowe; mimo że nie wierzę w te wszystkie koraniczne bzdety o Mahomecie czy baje biblijne o Abrahamie, Mojżeszu, Jakubie czy Józefie i jego braciakach; mimo że nie odnajduję również jakiejś wyjątkowej, czyli objawionej prawdy w Ewangeliach opisujących ostatnie trzy lata życia Jezusa z Nazaretu, to jednak szanuję i podziwiam Żydów za to, że potrafili jako naród przetrwać tysiące lat na obczyźnie bez własnej państwowości. Podziwiam ich za konsekwencję trwania przy swojej religii, która okazała się tym czynnikiem, który pozwolił im przetrwać ową kilkutysięczną poniewierkę. Gdyby bowiem nie diaspora skupiona wokół swoich wierzeń – dość głupawych, ale jednak – nie byłoby dzisiaj takiego tworu państwowego jak Izrael.

Nam również udało się przetrwać mimo ponad stuletniej nieobecności na mapach Europy, chociaż, trzeba przyznać, nie dzięki religii. Poza tym my mieliśmy łatwiej: żyliśmy, co prawda, w ramach obcej państwowości, jednak na ziemiach etnicznie należących do dawnego państwa polskiego. I mimo że historie obu narodów są różne, to jednak w jakimś sensie również podobne, co nas do siebie zbliża, czy nawet upodabnia. Dlatego właśnie, biorąc powyższe pod uwagę, a także to, co się stało podczas drugiej wojny światowej na naszych ziemiach, nie mogę zrozumieć faktu, że w naszym kraju istnieje coś takiego jak antysemityzm. Więcej – nie mogę zrozumieć i zaakceptować tego, że istnieje coś tak upadlającego człowieka jak ksenofobia, nacjonalizm, rasizm, szowinizm, ekstremizm, fanatyzm i jeszcze wiele, bardzo wiele „izmów”. To dla mnie nie tylko idiotyczne, głupie i nieludzkie, to również cholernie schizofreniczne! Ponieważ nie da się w żaden w miarę racjonalny sposób wytłumaczyć niechęci wobec Żydów jako takich, szczególnie w kontekście tego, co nam podarowali. A dali nam, to znaczy całemu światu, Boga, a chrześcijanom Syna Bożego, czyli Jezusa z Nazaretu, zwanego Chrystusem!

 Dlatego, do kurwy nędzy, nie mogę i nie potrafię zrozumieć idiotów spod antysemickiego sztandaru. Zamiast bowiem wdzięczności i szacunku za ten dar, który w końcu daje wszystkim wyznawcom Chrystusa – i nie tylko Jego – nadzieję na życie wieczne, zamiast podziękowania i wynikającej z idei chrześcijaństwa miłości do bliźniego, nasi starsi bracia w wierze dostali ogrom nie tylko zwykłej ludzkiej niechęci, ale morze wręcz nieludzkiej nienawiści! Czy jest się jednak czemu dziwić? W końcu, jak wiadomo nie od dzisiaj, idiotom niewiele trzeba, żeby wzniecić w sobie i innych pokłady trudno wytłumaczalnej nienawiści.

Ament.

10.03.2018 r.

sobota, 10 marca 2018, adelmelua
Własność: Jarosław Czapliński

Polecane wpisy

  • Moje wygrane mistrzostwa.

    Zanim na dobre zaczęły się piłkarskie mistrzostwa świata w Rosji, dla nas już się one skończyły. I to mimo wielu optymistycznych zapowiedzi, a także zasadnych n

  • Rząd i jego nierząd.

    Ponad dwa lata temu napisałem tutaj, że daję pisowcom dwa lata rządzenia i że po tym czasie nastąpią zasadnicze zmiany, na tyle duże, że odsuną ich one od władz

  • Ugór, czyli prawo śmierdziela.

    Władcy naszego życia, po zmianach w sądownictwie (odwoływaniu prezesów sądów bez podania przyczyn), w KRS-ie, przejęciu prokuratury, postanowili następnie zmien

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
więcej: www.kiler.blox.pl kontakt: czaplinski@tlen.pl