Blog > Komentarze do wpisu

Idioci, czyli jednak radykalizuję się.

   Idioci bywają różni. Tak było, jest i zapewne będzie po wieki wieków. Są idioci tzw. pożyteczni – jak ponoć nazwał Lenin dziennikarzy i intelektualistów zachodnich, którzy wbrew doniesieniom ze Wschodu o masowych represjach i zbrodniach, jakie miały miejsce w tej części Europy, uparcie i ślepo bronili idei komunizmu i jej przedstawicieli. Są też idioci zwykli, tzn. pospolici, których spotkać nietrudno, bo nierzadko bywają naszymi sąsiadami czy też współpracownikami. (Osobiście mam takiego o poetycko brzmiącym imieniu – „bukowy łeb”.) Ale jest też trzecia grupa idiotów i ta jest najgorsza, bo najbardziej niebezpieczna, to idioci cwani. A niebezpieczni są dlatego, że właściwie takimi pozostają jedynie w naszych oczach, natomiast w ścisłym znaczeniu tego słowa idiotami nie są. Innymi słowy są kutymi i bitymi na cztery łapy cwaniakami! Dlatego tych należy się obawiać najbardziej, ponieważ są niezwykle przebiegli. A przebiegłość tę szczególnie wyraźnie widać u polityków. Pal licho, gdy działają sobie a muzom, gorzej, jeżeli ich działalność przekłada się bezpośrednio na nasze życie. Bo dotyka ona wtedy w sposób bezpośredni i nierzadko niezmiernie dotkliwy nas wszystkich, co z kolei może wyprowadzić z równowagi i w ogóle nerwowo rozstroić.

    Takimi właśnie idiotami, naturalnie jedynie w moim odczuciu, pozostają ci, którzy próbują na siłę uszczęśliwiać innych, czyli również i mnie. Określenie „na siłę” jest tutaj kluczowe, ponieważ w zasadzie mówi wszystko. Ci „uszczęśliwiacze” bowiem wiedzą lepiej nie tylko, czego świadomie potrzebuję, oni mają również pewność, że wiedzą czego mi potrzeba, gdy nawet sobie tego nie uświadamiam, bo o tym w ogóle nie myślę! Tak było np. z wprowadzeniem tylnymi drzwiami religii do szkół i przedszkoli, gdzie została już poprzez zasiedzenie, i tak jest również dzisiaj, gdy mówi się mnie i innym o zakazie handlu w niedzielę, bo dzień ten – według tych szczwanych lisów – należy odpowiednio czcić i szanować, czyli przede wszystkim najpierw spełnić swój obowiązek, tj. pójść do kościoła, oczywiście z rodziną, a następnie przykładnie odpoczywać na łonie rzeczonej wyżej rodziny. Chociaż tak po prawdzie odpoczynek jakiegoś poczciwca nikogo nie obchodzi, ważniejszy, ba – najważniejszy w tym miejscu jest obowiązek zameldowania się w tym dniu w kościółku i rzucenia odpowiedniego datku na tacę. Ot i całe dno tej głośnej akcji. Problem tylko w tym, że zamknięcie sklepów w tym dniu wszystkich nie zbawi i żadnego problemu nie załatwi, wręcz przeciwnie – gdyby to tego doszło wielu odczułoby konsekwencje takiej decyzji bardzo szybko na własnej skórze. Oczywiście w sposób negatywny, gdyby musieli pożegnać się z dotychczasową pracą, ponieważ okazałoby się, że normatyw miesięczny do przepracowania skrócił się na tyle, że do wykonania danego zadania wystarczy mniejsza ilość zatrudnionych pracowników. Zaskoczenie? Dla mnie żadne. Dla tych cwanych idiotów zresztą również. Bo rzecz tak naprawdę nie w ich trosce o dobro innych, oni interes ogółu mają głęboko w dupie! Rzecz przede wszystkim w interesie Kościoła i księży. To ich interes jest zagrożony, to oni muszą wyjść zwycięsko z tej konfrontacji. Cała reszta wokół tego zagadnienia to zwykła obłuda i hipokryzja bogobojnych, cwanych lisów.

     30.05.2013 r.

czwartek, 30 maja 2013, adelmelua
Własność: Jarosław Czapliński

Polecane wpisy

  • Równość. Gdzie i kiedy?

    Do niniejszego wpisu skłonił mnie przyjaciel, który na moje zawarte tutaj kiedyś przemyślenia co do tego, że wszyscy ludzie są sobie równi, aż się żachnął i pow

  • Wspomnienie.

    Jako że dzisiaj rocznica stanu wojennego, pomyślałem sobie, że nie od parady będzie przytoczyć tutaj pewien epizod. Mój on czy nie mój, nieistotne, ważne, że zw

  • Występek jednych, odrzucenie bojaźni przez drugich.

    Każda zamknięta społeczność, mniejsze czy też większe grupy ludzi, odseparowane od tzw. większości, zamknięte w swoim hermetycznym świecie, mają to do siebie, ż

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
2013/05/31 09:37:06
Nie do końca jestem pewna, czy w ogóle można być cwanym idiotą. Ale to tak naprawdę nieważne. Ważne jest coś innego. Obawiam się, ze w naszym życiu jest zbyt wiele emocji i zbyt wiele inwektyw. Ja tez nie zgadzam się z zakazem handlu w niedziele, religia w szkołach, ale jestem daleka od uważania, ze stoją za tym idioci. Stoja za tym ludzie, których interesy są sprzeczne z moimi, być może działający na czyjeś zamówienie, może Kościoła? Być może zapatrzenia w jakiś swój cel nie biorą pod uwagę konsekwencji. Wytykajmy wiec może błędy rozumowania, dyskutujmy, nawet ostro, ale nie obrażajmy się nawzajem, bo to własnie sprawia, że dyskusja w Polsce staje się niemożliwa.
-
2013/05/31 10:31:30
Oczywiście masz rację: język powinien być inny w dyskusji. Osobiście nigdy nikogo nie obrażałem. Przeciwnie - zawsze obawiałem się, żeby kogoś przypadkiem nie urazić. Ale, jak napisałem - chyba się radykalizuję. Bierze się to z poczucia bezsilności i coraz mniejszej ilości czasu, jaka mi pozostała. "Na szczęście" nikogo imiennie nie obraziłem - no, może oprócz mojego współpracownika, pisząc o nim "bukowy łeb". Ale wierz mi: sam kontakt z tym człowiekiem jest przykry. Dlatego, zgadzając się z tobą, na pewno w przyszłości nikogo imiennie tutaj nie obrażę. Niemniej chyba zgodzisz się ze mną, że idiotyzm istnieje i niektórzy ludzie, również na scenie politycznej - nie tylko zresztą u nas, są tego idiotyzmu personifikacją?;)
więcej: www.kiler.blox.pl kontakt: czaplinski@tlen.pl