Blog > Komentarze do wpisu

Idzie wiosna! Czyli z optymistyczną nutką.

     Zawsze miło jest słuchać kogoś, kto mówi ładnie i składnie. Osobiście jednak wolę, gdy ktoś mówi ciekawie i do rzeczy, niż nader zgrabnie dla ucha i kwieciście. Oczywiście szczęściem jest obie rzeczy połączyć. No, ale, jak wiemy, nie zawsze tak się da. Bo to ideał. A ideał osiąga się z reguły nie tak znowu często.

    Nie dalej jak przedwczoraj oglądałem w TVN24 rozmowę, którą prowadziła M. Olejnik. Interlokutorami byli – K. Bosak oraz poseł R. Biedroń. O ile ten drugi mówił nie tylko elokwentnie, ale na dodatek również ciekawie i sensownie – ponieważ miał coś interesującego do przekazania – o tyle ten pierwszy strzelał słowami z prędkością karabinu maszynowego, w czym był niezmiernie podobny do posłanki K. Pawłowicz: oboje mówią dużo i szybko, ale ich słowa pozbawione są jednej zasadniczej rzeczy – treści. A jak nie ma treści, to gada się bzdury. Więc K. Bosak znowu powtórzył swój bzdurny program zasadzający się na niechęci, nietolerancji i wykluczeniu innych. Chociaż, prawdę powiedziawszy, to każdy człowiek wypowiadający homo-, czy też ksenofobiczne słowa, rasistowskie czy też antysemickie, powinien być z automatu wykluczony z jakiejkolwiek publicznej debaty. Dzisiaj bowiem są to „tylko” słowa, jutro jednak może być to już czyn. A do jakich czynów są zdolni ludzie nienawidzący drugiego człowieka, bo ten jest w jakiś sposób inny, wyróżniający się, opisywał nie będę. Wiem jedno: gdyby słowa mogły zabijać już dawno tacy ludzie jak K. Bosak, K. Pawłowicz, czy T. Rydzyk mieliby znacznie więcej przestrzeni życiowej i na pewno żyliby w takiej Polsce, o jakiej marzą: przaśnej, prymitywnej, zacofanej, krótko mówiąc prosto ze skansenu!

      Obejrzałem kiedyś „Wesele” W. Smarzowskiego. Jakiś czas później „Dom zły”, również tego reżysera. W najbliższej przyszłości zobaczę „Drogówkę”. To jednak, co wiem już po dwóch pierwszych jego filmach, to smutna konstatacja: Polska, poza kosmetyką zewnętrzną, którą przechodzi od 20 lat, w środku, w mentalności wielu ludzi pozostaje zapyziałym, zmurszałym skansenem, gdzie cwaniactwo, ciemnota i małość aż bolą! Dlatego nie dziwię się aż tak bardzo słowom K. Bosaka i podobnie myślących mu ludzi; nie dziwię się zamaskowanym gnojom wykrzykującym prymitywne hasła; nie w dziwię się wielu rzeczom, bo w skansenie takie zachowania nie należą do rzadkości. Dziwię się czemuś innemu: że ta normalna, i wcale niemała część Polek i Polaków, jeszcze nie zwariowała w tym otaczającym nas szaleństwie. Dlatego mam taką nadzieję, że ten wirus głupoty i prostactwa zanim nas dopadnie i zniewoli, wcześniej umrze śmiercią naturalną. Dla dobra nas wszystkich. Dla dobra lepszej, normalnej Polski. Za to, to nawet dałbym na tacę. I bym nie skąpił!:)

       28.02.2013 r.

czwartek, 28 lutego 2013, adelmelua
Własność: Jarosław Czapliński

Polecane wpisy

  • Wstanie z martwych, czyli bajer na potęgę!

    Kiedyś kursowało takie powiedzenie, szczególnie w odniesieniu do kiepskich sensacyjnych filmów, mianowicie: zabili go i uciekł . Piszę o tym, ponieważ ilekroć m

  • Finalne odliczanie?

    Przepowiedni, z reguły zwiastujących koniec rodzaju ludzkiego, a tym samym wieszczący koniec czasów w historii ludzkości było wiele. Ich źródłem były zarówno pr

  • Intuicja – pochodna reinkarnacji?

    Intuicja – czym ona jest? Zmysłem, tym atawistycznym instynktem odziedziczonym po naszych przodkach? A jeżeli tak, to czy ona również jest dowodem na̷

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
więcej: www.kiler.blox.pl kontakt: czaplinski@tlen.pl