Blog > Komentarze do wpisu

Konklawe.

      Dawniej, u zarania religii chrześcijańskiej, Kościół – to był lud boży. Wkrótce potem, 300 lat później, to już niezbędny obrządek, dzisiaj - potężna organizacja. Oczywiście jedna z kilku największych, która swoją dyktaturę dusz potrafiła utrzymać przez 1700 lat!

     W przyszłym miesiącu, właśnie w wyniku panującego obrządku i tradycji, zostanie wybrany nowy, miłościwie nam panujący papież. Różnego rodzaju przepowiednie sugerują, że będzie to papież kolorowy. Podejrzewam jednak, że jeżeli nawet tak się stanie, to na pewno nie dokona się to podczas pierwszego posiedzenia kardynałów. Może podczas drugiego. A może dopiero trzeciego. Kiedykolwiek jednak ten wybór nastąpi już dzisiaj jedno jest pewne: prezydentem Stanów Zjednoczonych już drugą kadencję jest osobnik kolorowy! I nieważne czy to dobrze czy źle, istotne, że nadszedł w końcu taki moment w naszej historii, iż taki wybór był możliwy. A był możliwy dlatego, że świat, który tworzymy, zmienił się na tyle, żeby taki wybór zaakceptować. Podobnie może być również w przypadku nowej głowy Kościoła.

   Być może stanie się tak, że papieżem zostanie przedstawiciel Afryki, czy Ameryki Południowej. Jeżeli nawet, to ten wybór będzie podkreślać jeszcze dobitniej, że świat, my jako ludzkość, przebyliśmy kawał drogi w naszej ewolucji światopoglądowej i jesteśmy gotowi na przyjęcie takich zmian, które jeszcze do niedawna były najzwyczajniej niemożliwe. Wynika to oczywiście z ewolucji naszego podejścia do życia, zmieniających się potrzeb w odniesieniu do niego, a także priorytetów i niejako holistycznego postrzegania świata. Dlatego w wyborze papieża o ciemnym kolorze skóry nie widzę nic ani zaskakującego, ani trwożnego, ani dziwnego. Ot, takie nasze współczesne signum temporis!

     Jak już kiedyś pisałem, to, kto zostanie papieżem jest mi zupełnie obojętne – nawet w kontekście związanego z nim „oczekiwanego” końca świata. A jest mi to obojętne z jednego prostego powodu: jestem niezmiernie krytyczny wobec wszystkich Kościołów tego świata i najchętniej, gdyby to było w jakiejś mierze zależne ode mnie, wysłałbym je do… to hell! Dlaczego? Bo Kościoły, wszystkie, bez wyjątku, to z jednej strony dewocja, niebezpieczny fundamentalizm i w ogóle skrajność, z drugiej zaś totalne zakłamanie, fałsz, obłuda i wykorzystywanie żarliwości i zwykłej bogobojności wierzących. Dlatego nie interesuje mnie ani najbliższe konklawe, ani inne w bliższej czy też dalszej przyszłości, jak również przywództwo pozostałych Kościołów tego świata. Ponieważ one wszystkie zamiast postawić na wewnętrzny, duchowy rozwój człowieka, nastawione są na zadbanie o wygodne życie swoich przedstawicieli i najwyższych dostojników. Dlatego to, co mogę w tym miejscu zaproponować, to jedna podstawowa rzecz: do wora z nimi i za burtę! Plusk!!

      Amen:)

      26.02.2013 r.

wtorek, 26 lutego 2013, adelmelua
Własność: Jarosław Czapliński

Polecane wpisy

  • Wstanie z martwych, czyli bajer na potęgę!

    Kiedyś kursowało takie powiedzenie, szczególnie w odniesieniu do kiepskich sensacyjnych filmów, mianowicie: zabili go i uciekł . Piszę o tym, ponieważ ilekroć m

  • Finalne odliczanie?

    Przepowiedni, z reguły zwiastujących koniec rodzaju ludzkiego, a tym samym wieszczący koniec czasów w historii ludzkości było wiele. Ich źródłem były zarówno pr

  • Intuicja – pochodna reinkarnacji?

    Intuicja – czym ona jest? Zmysłem, tym atawistycznym instynktem odziedziczonym po naszych przodkach? A jeżeli tak, to czy ona również jest dowodem na̷

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
więcej: www.kiler.blox.pl kontakt: czaplinski@tlen.pl